Gruszkowo i rabarbarowo!
Jak minął Wam weekend?!
Z tego co widziałam u większości z Was pogoda była mało weekendowa...
U nas tak samo.
Strasznie zimno...
Byliśmy wczoraj na Pierwszej Komunii.
Pogoda była strasznie brzydka. Dopiero pod wieczór wyszło słoneczko.
Po wczorajszej ilości jedzenia jaką pochłonęłam,
dziś na śniadanie nie miałam ochoty na nic innego jak owoc.
Padło na przepyszną, soczystą, mięciutką gruszkę :)
Mmm...
tego mi było trzeba :)

W taki szary dzień jak dziś,
kolorowe i pachnące owoce są ratunkiem dla duszy i oczu :)
..i rzecz jasna .. podniebienia :P
W sobotę upiekłam przepyszne ciasto rabarbarowe.
Przepis zamieszczę innym razem jeśli będziecie chciały.
Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia,
gdyż wywiozłam ciasto do Rodziców i pochłonęliśmy je w mega tempie :)
Pycha :)

Owocowy post zakończony.
Zabieram się do pracy.
Sześć kluczników - wieszaczków, czeka na swoją kolej.
Malowanie czas zacząć :)
Miłego dnia!
Na dziś polecam
gruszkę!
:)
